Mt 21, 28-32
Oddać siebie Bogu
Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: Dziecko, idź dzisiaj i pracuj w winnicy! Ten odpowiedział: Idę, panie!, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: Nie chcę. Później jednak opamiętał się i poszedł. Któryż z tych dwóch spełnił wolę ojca? Mówią Mu: Ten drugi. Wtedy Jezus rzekł do nich: Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wyście mu nie uwierzyli. Celnicy zaś i nierządnice uwierzyli mu. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć.
Rozważanie
Billy Graham znany i ceniony Ewangelizator, który zmarł w 2018 roku, jest nawet dzisiaj jednym z największych autorytetów chrześcijańskich w świecie i najbardziej rozpoznawalna postać w protestantyzmie w II połowie XX wieku. Pewnego dnia ten legendarny ewangelizator stwierdził, że przy końcu życia żałuje tylko jednego, iż nie nauczył się na pamięć większej liczby wersetów z Pisma Świętego, oraz że za mało czasu spędził u stóp Jezusa ,mówiąc MU, jak bardzo Go kocha, bo to daje największe poczucie życia bez granic. Żałował też, iż nie spędzał więcej czasu z rodziną. To były dla niego największe wartości w życiu. Ten wielki człowiek zbliżając się do kresu swego niezwykłego życia, które poświęcił pracy dla Boga, mimo to żałował kilku rzeczy. Może wszyscy razem pomyślmy, jak stać się osobą, która zostanie zapamiętana za pozytywny wpływ, jaki wywarła na ten świat, poprzez swoje krótkie i szybko przemijające życie. Wierzę, że kiedy poddajemy Bogu całe nasze życie i okazujemy MU zaufanie i cierpliwość, spotyka nas wspaniała nagroda - Bóg udziela nam swojej siły, by żyć bez granic. Lubimy myśleć, że sprawujemy kontrolę nad naszym życiem, ale jeśli powierzyliśmy je Bogu, to ON panuje nad każdą minutą naszego dnia, wystarczy po prostu Jemu uwierzyć .
Św. Brat Karol de Foucauld żył w Nazarecie, w ogrodzie sióstr Klarysek, w małej chatce... napisał wtedy do swojej siostry: „Mam w pełni to, o czym marzyłem od tylu lat. Zdawało się, że to miejsce na mnie czekało. I naprawdę czekało, bo nic się nie dzieje przypadkiem, a wszystko, co się dzieje, zostało przygotowane przez Boga: jestem służącym, parobkiem, najemnikiem ubogiej wspólnoty zakonnej”.
Modlitwa
Panie Jezu obdarz nas łaską, by nasza modlitwa prowadziła nas do poznania Twojej świętej woli i spełniania jej w naszej codzienności, bo tylko wtedy w Tobie i z Tobą życie ma sens.
Rozważa s. Dolores, Zgromadzenie Misyjne Slużebnic Ducha Świętego, Opole