Rocznica nawrócenia brata Karola, W drodze

29 października 2026 r. Rocznica nawrócenia brata Karola

Łk 13, 31-35

W drodze

W tym czasie przyszli niektórzy faryzeusze i rzekli do Jezusa: «Wyjdź i uchodź stąd, bo Herod chce Cię zabić». Lecz On im odpowiedział: "Idźcie i powiedzcie temu lisowi: Oto wyrzucam złe duchy i dokonuję uzdrowień dziś i jutro, a trzeciego dnia będę u kresu. Jednak dziś, jutro i pojutrze muszę być w drodze, bo rzecz to niemożliwa, żeby prorok zginął poza Jeruzalem. Jeruzalem, Jeruzalem! Ty zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie są posłani. Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swoje pisklęta pod skrzydła, a nie chcieliście. Oto dom wasz tylko dla was pozostanie. Mówię zaś wam: nie ujrzycie Mnie, aż nadejdzie czas, gdy powiecie: „Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie”.

Rozważanie

Zatrzymały mnie słowa Jezusa: „[…] dziś, jutro i pojutrze muszę być w drodze […]”.
Droga. Kojarzy mi się z trudem, niepewnością jutra, troską o to, co najważniejsze do przeżycia. Im dłuższa droga, im więcej na niej przeszkód, tym bardziej dostrzegamy, co jest zbędne, co nam ciąży. Droga oczyszcza, w drodze odzyskujemy właściwe spojrzenie, widzimy to, co jest istotne. W drodze jest też wiele piękna. Jest zachwyt, cisza, poznanie tego, co nowe, co jeszcze nieodkryte.
Ty i ja jesteśmy w drodze, choć pewnie często o tym zapominamy. Tak wiele spraw wydaje się ważnych, istotnych, koniecznych… Jednak, gdy spojrzymy na Cel, wiele z nich okazuje się nie tylko zbędnych, ale też zatrzymujących nas na drodze do Niego.
Na tej samej drodze był również Brat Karol, którego nawrócenie dziś wspominamy. Nawrócenie Karola nie było jednorazowym wydarzeniem. Każde nawrócenie to proces, to droga, na której wierzący staje każdego dnia. Święty Brat Karol z ogromnym zaangażowaniem szukał właściwej drogi i właściwego celu. Przeszedł różne etapy – od niewierzącego oficera francuskiej armii, poprzez fascynację islamem, ukryte życie w Nazarecie, aż po całkowite oddanie się Bogu. Ostatecznie jego droga zaprowadziła go na pustynię, do Tuaregów, gdzie, nie słowami, a życiem, głosił Ewangelię. W sercu zawsze miał Cel – spotkanie z Jezusem w wieczności. I ten cel osiągnął.

Modlitwa

Święty Bracie Karolu, wstawiaj się za mną, bym każdego dnia potrafiła wciąż na nowo wybierać Jezusa jako swojego Pana. Niech Twoje nawrócenie będzie dla mnie świadectwem, że służba Bogu i drugiemu człowiekowi to najpiękniejsze, co w życiu mogę wybrać.

Rozważa Justyna OV, Osoba Konsekrowana, Opole