Poświęcenie kaplicy oraz mieszkania Małych Sióstr Jezusa w Sosnowcu

31 października 2026 r. nadszedł ten długo wyczekiwany dzień – erygowanie naszego mieszkania i kaplicy.

 

5 m-cy cierpliwej, twórczej i życzliwej współpracy tak licznych ludzi, mogło przemienić to puste mieszkanie w przyjazne miejsce dla nas, dla naszych gości i dla Naszego najważniejszego Gospodarza, Boga z nami. Przeszkód, błędów też nie zabrakło. I wtedy w sercu pojawiało się słowo z Psalmu 127 „Jeżeli domu Pan nie zbuduje na próżno trudzą się którzy go wznoszą”. Niejednokrotnie to ono pokornie naprowadzało na właściwe ścieżki, przywracając ufność i wytrwałość. To wszystko było okazją do nawiązywania pierwszych znajomości, przyjaźni i mnóstwa pięknych chwil.

Przyznam, że na początku szukając jak chciałybyśmy przeżyć ten dzień byłyśmy trochę zdezorientowane zewnętrznymi warunkami, maleńka kaplica, wąski długi korytarz, a tu zaczynali się zapowiadać różni goście. Widziałyśmy, że kaplica będzie zapełniona przez samych kapłanów. Miało być ich 6. Przyszło 5, ms Krysia dołączyła do nich, by nas reprezentować. Było nam zwyczajnie żal, by nie było żadnych świeckich. Pomału zaczęłyśmy się odrywać od tych metrażowych ograniczeń i otwierać na Boże możliwości. Pojawiły się w sercu proste pomysły by zaprosić pierwszych przyjaciół, 2 rodziny sąsiadów z 9 i z 3p. oraz reprezentantów wspólnoty Betlejem z Jaworzna, Anię, Jurka i Sławka. Wszyscy w większym lub mniejszym stopniu włączyli się w dzieło tworzenia tego mieszkania i kaplicy. Chociaż oni mogli reprezentować tych tak licznych ludzi dobrej woli. Cieszyłyśmy się też ze mogła dołączyć do nas ms. Eva z fraterni z Krakowa.
Mszę Św. celebrował nasz Bp. Artur Ważny, w sposób prosty, serdeczny a jednocześnie świąteczny nadając wagę tego wydarzenia. Byli też Ks. Tomasz, kapelan Biskupa, Ks. Sławek nasz Proboszcz, Ks. Tomek duszpasterz osób konsekrowanych i Ks. Mirek założyciel Wspólnoty Betlejem i nasz nieoceniony przyjaciel.
Nasza Kaplica jest pod wezwaniem „Zranionego Serca Jezusa”. To też wyrażają symbole w wystroju kaplicy.
Kaplica i korytarz były wypełnione po brzegi. Po Mszy Św. przeszliśmy na 11 piętro do naszego salonu z kuchnią na obiad. Siedzieliśmy albo stali, gdzie się dało i o dziwo pomimo tak skromnych możliwości każdy mógł się czuć przyjęty i uradowany. Tort z cytatem „ Miłość jest wszystkim” br. Karola, ciasta i ciasteczka w kształcie serc i z jego emblematami były pięknymi prezentami od wspólnoty Betlejem i ich przyjaciół.
Dopełnieniem tego pięknego wydarzenia było błogosławieństwo naszego domu wyrażone z poruszającą głębią przez Naszego Bp. Artura. Zacytuję tylko fragmenty
„…Pobłogosław ten dom i siostry, które w nim mieszkają… Niech przez przyjaźń, życzliwość i wierną obecność dają poznać czułość Twojej obecności … a każdy kto przekroczy próg tego domu, mógł doświadczyć szacunku, dobroci i pokoju… Ucz je łączyć skupienie z otwartością, ciszę z uważnym słuchaniem, a pracę i odpoczynek z nieustannym trwaniem w Twojej obecności…”

 

Zobacz fotorelację w naszej galerii zdjęć.